WITAM CIĘ i zapraszam Cię do wspólnej drogi.
   Dokąd? W szeroki świat. W to, co się dzieje dzisiaj, co już za plecami, i co przed nami.
   Chcę na bieżąco dzielić się z Tobą moimi myślami. Zwłaszcza przez cotygodniowe refleksje zamieszczane poniżej na tej stronie: 
   

W niedzielę 15 stycznia 2017 r.
Ksiądz Mieczysław Maliński
odszedł do Pana.
Ale strona internetowa
www.malinski.pl
będzie nadal udostępniała Jego twórczość.
______________________________________________________________________

16 IX 2018

XXIV NIEDZIELA ZWYKŁA

„Każdy kto w Niego wierzy”


     Aniela Salawa urodzona w 1881 roku w Sieprawiu. W 1897 zaczyna pracować w Krakowie jako służąca. Umiera w 1922 roku.
     Była służącą. A my przyzwyczajeni byliśmy do wielkich świętych, do małych świętych, do średnich świętych – ale to przeważnie byli pustelnicy, założyciele zakonów, zgromadzeń, zakonnicy, zakonnice, profesorowie, teologowie, królowie, księżne. Tak to było i ten obraz jakoś w nas pozostaje – że być świętym, to trzeba być wielkim człowiekiem.
     A nawet jeżeli prostym człowiekiem, to otrzymującym objawienia - choćby Matki Boskiej. Albo być obdarzonym nadzwyczajnymi charyzmatami. Dokonywać nadzwyczajnych dzieł. Przynajmniej wygrzebać w ziemi źródełko. Żeby trysnęła woda i uzdrawiała ludzi. Albo spowodować, żeby malarz wymalował cudowny obraz. Albo domagać się, żeby został wystawiony kościół w tym miejscu, gdzie się dokonywały objawienia. Żeby było coś nadzwyczajnego w jego życiu.
     I patrzymy na życie Anieli Salawy tak porażająco zwyczajne. A nawet porażająco małe. Co to znaczy być służącą. Nawet to słowo „służąca” uznano za obraźliwe, zastąpiono je określeniem „pomoc domowa”. A przy tym nie było żadnych wizji, żadnych objawień, żadnych zleceń które powinna przekazać ludzkości.
     Tym bardziej dziwne i zastanawiające czy wręcz cudowne to wyniesienie jej na ołtarze. Przecież Aniela nie należała do żadnego zakonu czy zgromadzenia. Nie wstąpiła do karmelitanek za surową klauzurę, ani nie była działaczką jak oblatki. Była po prostu zwyczajną służącą. Nie bardzo miał się kto starać o to, żeby była ogłoszona przez Kościół beatyfikowaną.
     A to wszystko po to, żebyśmy się nauczyli świętej zwyczajności. Tego że zwyczajność może być święta, jeżeli jest wykonywana w miłości – a więc z zaangażowaniem, z oddaniem, w ciągłej twórczości i obowiązkowości.
     Żebyśmy uwierzyli, że wypełnianie swojego powołania jest istotą świętości.
 

                                                           Ks. Mieczysław Maliński

                                                                         „Przystanek Niedziela”
                                                                          Rok liturgiczny B
 ___________________________________________________________________________

 

Od dnia 3 lipca 2017
„Będzie lepiej. Fundacja Księdza Mieczysława Malińskiego”
umożliwia
bezpłatne wypożyczanie książek
autorstwa Ks. Mieczysława Malińskiego.


Adres: 30-540 Kraków, ul. Stawarza 9/1
Godzina do uzgodnienia telefonicznego.
Kontakt telefoniczny: 605 433 579
Istnieje również możliwość wypożyczenia wysyłkowego.

_____________________________________________________________________________________________________


 
TEKSTY AKTUALNE     
I OSTATNIO ZAMIESZCZONE

"MODLITWA NA KAŻDY DZIEŃ * ROK LITURGICZNY B 


"MATKA"

"POMYSŁ NA SIEBIE"  (BIBLIOTEKA)

  BAJKI  


__________________________________________________________________________________

Strona internetowa
Fundacji Ks. Malińskiego:
"Będzie Lepiej". Fundacja Księdza Malińskiego:

http://www.bedzielepiej.org/
 

   Na dalszych stronach znajdziesz "ramki" drukowane w "Tygodniku Powszechnym", krótkie felietony zamieszczane w niedzielnych numerach "Dziennika Polskiego", artykuły ukazujące się w piątkowych numerach "Dziennika Polskiego", obszerne informacje o książkach, oprócz tego rozmaitego typu rozważania, wywiady, recenzje i aktualności. 
   Chcę razem z Tobą widzieć, słyszeć i oceniać, żeby nie dać się zwieść, żeby mieć swoje zdanie, stanowisko, ewentualnie wejść w dyskusję. 
   Ale pamiętaj, nie mam zamiaru Ci się narzucać. Podaję pod rozwagę mój punkt widzenia - który czasem jest jak kij w mrowisko, a czasem jak wychylenie szklanki wody ku ochłodzie albo jak zagrzanie zgrabiałych rąk. 

                                            KS. MIECZYSŁAW MALIŃSKI