REFLEKSJE NIEDZIELNE

strona do druku



21 stycznia 2007
3. NIEDZIELA ZWYKŁA

"Abym uciśnionym głosił wolność"

     Istna sielanka. Jezus przychodzi do synagogi w swoim Nazarecie, czyta, głosi - a oni słuchają.
     Ale święty Łukasz relacjonuje dalej. I mówi rzeczy niesłychane. Że wywlekli Jezusa z synagogi na brzeg przepaści i chcieli Go w nią zrzucić. Jakimś sposobem przeszedł przez nich i oddalił się.
     Wywlekli Go z synagogi, aby Go zabić. Bo zaczął mówić rzeczy, które dla nich były nie do przyjęcia - że Bóg kocha pogan, że Bóg kocha grzeszników. Ci uczciwi Żydzi! Ci uczciwi słuchacze słowa! Ci uczciwi uczestnicy nabożeństw synagogalnych zaprotestowali. "Bóg jest nasz! Bóg jest uczciwych ludzi! Nie pogan! Nie grzeszników! Bóg jest nasz. Przeklęci są grzesznicy! Przeklęci są poganie! Za to, co głosisz, należy Ci się śmierć".
     Tak jakbym czytał gazetę dzisiejszą. Tak jakbym słyszał głosy wołające za plecami: "Bóg należy do uczciwych ludzi! A grzesznicy precz! Won! Wyrzucić! Odciąć się, odseparować się!". I wtedy będziemy dopiero prawdziwą rodziną uczciwych, sprawiedliwych. Ale już bez Chrystusa!! Bośmy Go wyrzucili z świątyń naszych!

* * *

     Jezus ma u nas swoją "teczkę". I to pękatą. I w teczce są ważne raporty obciążające Go. Żeby przytoczyć niektóre raporty:
     Uzdrawiał pogan. Nawet raz ośmielił się powiedzieć o poganinie - setniku rzymskim: "Nie znalazłem takiej wiary w Izraelu". Jadał z celnikami i grzesznikami. Rozmawiał z nimi. Przyjaźnił się z nimi. Do Zacheusza - przełożonego celników! - poszedł w gościnę! Nazwany przez ludzi słusznie "pijakiem" i "obżartuchem".
     Do grona uczniów wziął Mateusza - celnika,  Szymona - zelotę, partyzanta.
     Wisząc na krzyżu powiedział do zbrodniarza: "Dzisiaj będziesz ze Mną w raju"!
     No to wywlekliśmy Go z naszych społeczności. Wrzuciliśmy Go do przepaści!