REFLEKSJE NIEDZIELNE

strona do druku



30 grudnia 2007
NIEDZIELA ŚWIĘTEJ RODZINY

"Rodzina"

     Każda rodzina jest mininarodem. Każda rodzina jest minipaństwem. W rodzinie jest rząd, są ministerstwa. Jest parlament. Są spory, jest opozycja. Jest debata parlamentarna, głosowanie. Jest sąd. Prokurator, sędzia, obrońca, jest wydanie wyroku. Są strajki. Są awantury. Niestety, są przezwiska i krzyki.
     Wszystkie rodziny wyrosły z miłości. Tylko tragedia polega na tym, że nie wszyscy potrafią miłość przekuć w mądrą politykę. W dyskusję, dialog, rozmowę, w ustępstwa, nieupieranie się, traktowanie z poszanowaniem siebie i partnera.
     "Przecież ja go kocham". "Przecież ja ją kocham". Bo ich przecież kochamy: mężowie - żony, żony - mężów, rodzice - dzieci, dzieci - rodziców, rodzeństwo między sobą, a jeszcze dalsza rodzina, dziadkowie, wnukowie, ciocie, kuzynowie, kuzynki. Ale nie umiesz prowadzić polityki wyrosłej z twojej miłości. Ciągle błędy, pomyłki, potknięcia. I stąd nawet tragedie.
     Każda rodzina ma swoje problemy - jak Święta Rodzina miała swoje. I potrafi rozwiązywać je tylko mądrą miłością.
____________________________________________________________________