REFLEKSJE NIEDZIELNE

strona do druku



24 sierpnia 2008
21. NIEDZIELA ZWYKŁA

                          „Syn Boga”

   Trzeba przyznać, że społeczność żydowska wysoko ceniła Jezusa. Jedni uważali Go za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza – to najwybitniejsi z proroków żydowskich.
   I tak należy rozumieć oświadczenie Piotra: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego. Ty jesteś ponad tych proroków, Nauczycielem najwyższej klasy,
poza konkurencją, który uczy trudnej prawdy: miłości. A najpierw -wrażliwości. Na trędowatych, sparaliżowanych, niewidomych, głuchych, na głodnych, biednych. Na grzeszników i na niesłusznie potępianych.
   Jeżeli faryzeusze i saduceusze darowaliby Mu pierwsze wrażliwości, to dla nich wrażliwość na grzeszników była progiem nie do przejścia. Bo On jadł, pił z nimi, przyjaźnił się. To jest przeklęty. Pijak i obżartuch. A poza tym – nieczysty.
   Czy my jesteśmy Jego uczniami?
   Może najchętniej bylibyśmy wyznawcami – tymi od procesji Bożego Ciała, gdzie powinna być orkiestra, i to dęta, może być strażacka. Procesja z feretronami, ze sztandarami, z dziećmi sypiącymi kwiatki. Najchętniej wyznawcami. Takimi od Pasterki. Wtedy jeszcze powinien być tęgi mróz, śnieg powinien skrzypieć pod nogami. I potem „Bóg się rodzi” - tak, żeby się zatrzęsły mury kościoła. Najchętniej wyznawcami od Wielkanocy. Żeby w Wielką Sobotę z dzieckiem iść do kościoła, aby poświęcić pokarmy; a potem rezurekcja, z dzwonami.
   Jesteśmy tylko wyznawcami?! Czy uczniami?
   Przed każdym z nas stoi niebezpieczeństwo: Że wystarczy wiedzieć o tym, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym. I uwielbiać Go czyniącego cuda. I adorować Go. I wbijać oczy w Jego Boskość. I to jest nasze chrześcijaństwo.   
   A On chce, abyśmy byli Jego uczniami. Abyśmy uczyli się od Niego żyć. Abyśmy uczyli się trudnej umiejętności, która nazywa się: miłość. Na każdą biedę, ułomność. Na każdą krzywdę, oszczerstwo, pomówienie. Abyś był gotów stanąć murem w obronie człowieka niesłusznie oskarżonego przed Kajfaszem, Annaszem, Piłatem.
   Ale wtedy uważaj. Jego ukrzyżowali, uczniów krzyżowali. Tobie też to grozi.
_____________________________________________________________