REFLEKSJE NIEDZIELNE

strona do druku



14 września 2008
24. NIEDZIELA ZWYKŁA

                                       Aby miał życie

     Krzyż na wieży kościelnej. Krzyż na rozstajnych drogach.
Krzyż na Giewoncie. Krzyż w sali sejmowej.
Krzyż w sklepie na ścianie. Krzyż w sali szkolnej.
Krzyż na ścianie naszego mieszkania. Krzyż Walecznych.
Krzyż Virtuti Militari. Eizernekreuz. Hackenkreuz.
Krzyżacy. Krzyż ze złota. Krzyż ze srebra.
Krzyż wysadzany kamieniami. Krzyż wpięty w kolczyk.
Krzyż na piersi biskupa. Krzyż na piersi śpiewaka
rockowego. Krzyż wciśnięty w ręce umierającego
człowieka. Krzyż cmentarny. Krzyż na grobach.
Krzyże na cmentarzu wojskowym. Krzyż
drewniany. Krzyż przy drodze - z patyków brzozowych,
bez tabliczki, nie wiadomo, kto tam leży, kiedy zginął.
Krzyż czyniony przez matkę na bochenku chleba.
Krzyż czyniony na czole dziecka w obrzędzie sakramentu
chrztu świętego. Krzyż na początku pacierza. Krzyż na końcu pacierza. Krzyż na początku Mszy świętej, na końcu Mszy świętej jako błogosławieństwo.
Jako błogosławieństwo.

     Krzyż. Święty krzyż? Ozdoba tylko? Znak rozpoznawczy? Amulet – dla wszelkiego bezpieczeństwa, przed wszelkim nieszczęściem? Krzyż od parady, od przyzwyczajenia, od strachu, od „na wszelki wypadek”.
     Krzyż. Mój krzyż. Mój codzienny krzyż. Krzyż mojego zawodu. Krzyż mojej działalności. Krzyż mojej rodziny.

    Każdy ma swój krzyż. Boże nasz, pomóż nam żyć z krzyżem. Daj, byśmy go nieśli mądrze, z szacunkiem, z wyrozumiałością, z roztropnością – jako narzędzie uświęcenia naszego.