REFLEKSJE NIEDZIELNE

strona do druku



7 czerwca 2009
UROCZYSTOŚĆ TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ

Ja jestem z wami

     Gdy się wychodzi na Wawel od strony Podzamcza, to na murze oporowym, po lewej stronie, są cegiełki z nazwiskami. Zapytałem taty, gdy byłem mały, co one znaczą. Otrzymałem odpowiedź: „To ci ludzie, którzy składali się na odbudowę Wawelu”. Spytałem naiwnie: „To oni są teraz współwłaścicielami Wawelu?” Tata odpowiedział: „W jakimś sensie tak”. „Jeżeli tylko w jakimś sensie, to ja bym nie dał ani złotego”. Tata odpowiedział: „Gdyby wszyscy myśleli tak jak ty, to by Wawel rozsypał się w proch”.
     Idziemy do wyborów – z miłości do Ojczyzny, z miłości do Europy. Bo chcemy odbudować Polskę i Europę. Bo chcemy, żeby w tej Europie i w Polsce panował pokój.
     To dążenie do pokoju w Europie jest prastare. Imperium romanum stworzyło pax romana - pokój rzymski w Europie. Żeby ustały wojny, mordowania, palenia domów, wiosek, miast. I chociaż barbarzyńcy zniszczyli imperium romanum, to tuż zaraz pomyśleli o zjednoczeniu Europy – na to, żeby zapanował pokój. Przykładem Karol Wielki.
     Potem historia wykazała naszą nieporadność. Było trzech cesarzy: cesarz austriacki, niemiecki i rosyjski, którzy się wymordowali – w pierwszej wojnie światowej. Potem była Liga Narodów – też nieporadna, bo wybuchła druga wojna światowa.
     Teraz mamy Wspólnotę Europejską. Twór najbardziej realny, zorganizowany i zabezpieczający Europę przed wojnami. I my jesteśmy współtwórcami tego nowego porządku. Kto idzie do wyborów, jest jego współtwórcą. „W pewnej mierze”. Ale gdyby każdy powiedział, że „jeżeli tylko tak, to ja się nie włączam”, to by się Wspólnota załamała.