REFLEKSJE NIEDZIELNE

strona do druku



15 listopada 2009
33. NIEDZIELA ZWYKŁA

Blisko jest

     Aż przyjdzie śmierć. Nasze słońce się zaćmi, nasz księżyc nie da swego blasku, nasze gwiazdy będą padać z nieba i nasze moce na niebie zostaną wstrząśnięte.
     A my staniemy przed Bogiem. Przed Tym, który nas powołał do bytu, towarzyszył nam całe życie w każdym dniu i w każdej nocy. To będzie ten sam Bóg, który nas pouczał przez swojego Syna, Jezusa Chrystusa i prowadził nas do szczęścia wiecznego.
     To ten ukochany Stwórca nasz i Pan. To ten ukochany Ojciec nasz, który stworzył nas ku szczęściu. I zostaniemy otoczeni takim blaskiem, taką łagodnością, taką życzliwością, taką dobrocią, jaką za życia na ziemi mieliśmy tylko przeczucie.
     Będziemy szczęśliwi. Będziemy w ciszy i w muzyce zarazem, w jasności – ale nie przerażającej, w kolorach – ale nie męczących, w towarzystwie – ale nie w tłumie, w samotności – ale nie osobno. Będziemy szczęśliwi. W sposób niewyobrażalny dla naszego umysłu, dla naszego sposobu odczuwania.
     Czasem już tutaj mamy przeczucie nieba. To wytęskniona melodia, którą usłyszymy; piękno przyrody – lasów, łąk, kwiatów, morza, gór – które nas zauroczy na jedną chwilę; to święty człowiek: jego mądrość, piękno, życzliwość - ukaże nam na jedną sekundę, czym jest niebo, ku któremu idziemy.
     Ale może być w nas zło, które utrudni nam zjednoczenie z Bogiem. Może trzeba będzie nauczyć się prawdziwej miłości. Bośmy nie dość zrozumieli, przecierpieli, nie dość przeżyli.
     Trzeba będzie zostać w czyśćcu i uczyć się miłości: kochać wszystkich i wszystko. I to jest czas dorastania do miłości. Do przebaczenia, odpuszczenia, wyrozumiałości, tolerancji, dobroci, serdeczności, życzliwości. – To jest czyściec. Czas leczenia swoich grzesznych ran, które stoją na przeszkodzie w drodze do nieba.
     Ale nawet gdy ten czas będzie się dłużył, to będziemy czuli, że On na nas czeka - na nasze nawrócenie.