REFLEKSJE NIEDZIELNE

strona do druku



31 maja 2010
PONIEDZIAŁEK

Posyłam was

 
     Maryja nawiedziła świętą Elżbietę. Nie: odwiedziła ją. Nie wpadła na chwilę, zapytując: „Jak się czujesz? Dobrze wyglądasz jak na twoje lata”. Może zrobiłaby jej jeszcze coś do picia, a potem pożegnała się i wyszła.
     Maryja nawiedziła świętą Elżbietę. To znaczy przyszła i została przez kilka miesięcy.
     Siostry wizytki są takim zgromadzeniem wobec nas jak Matka Najświętsza wobec świętej Elżbiety. Przyszły nie na to, żeby powiedzieć: „My tak tylko na chwilę. Porozmawiamy, napijemy się czegoś, zjemy, czym nas poczęstujesz, i pójdziemy dalej”. One zostały. I są przez 400 lat. Jak Bóg pozwoli, to będą tak trwały w Kościele. Nawiedziły nas. I wsłuchują się w nasze kłopoty i przejmują się naszymi potrzebami. Chcą nam pomóc. Modlą się w naszych sprawach. Rozmawiają, gdy przyjdziemy do nich, żeby poradzić się, żeby usłyszeć słowa pociechy, żeby znaleźć sposób na dalsze życie, pełne niespodzianek i trudności, które się pokomplikowało.