REFLEKSJE NIEDZIELNE

strona do druku



29 grudnia 2010
ŚRODA

Pasterze opowiadali


     Pasterze widzieli to, co widzieli. Spotkali się z Jezusem. I nic. Przecież nie milczeli, przecież nie mieli zakazu mówienia. I nic. Wreszcie Matka Najświętsza przychodzi do świątyni z Dzieciątkiem na rękach – i znowu nic. Dopiero Symeon za natchnieniem Ducha Świętego podszedł do Maryi, odebrał Jej Dzieciątko, błogosławił Bogu za ten Dar, który dał ludzkości.
     Ta obojętność Jerozolimy, ludzi, którzy przecież przynajmniej tyle usłyszeli, co się stało w noc Bożego Narodzenia, nie zareagowali wcale. Nie ma wiwatów, nie ma procesji, nie ma śpiewów, nie ma radości – jest tak, jakby nic się nie stało.