REFLEKSJE NIEDZIELNE

strona do druku



9 stycznia 2011
NIEDZIELA CHRZTU PAŃSKIEGO


     Jezus od początku był świadomy, że jest Synem Bożym. Ale to jest za dużo powiedziane. Raczej intuicyjnie wyczuwał, przypuszczał. Można powiedzieć: Jezus przez całe życie dorastał do pełnej świadomości tego, że jest Synem Bożym, że Bóg jest Jego Ojcem.
     Podobnie jest z nami. My całe życie dorastamy do zrozumienia takich przeżyć, że jesteśmy dziećmi Boga, że Jezus jest naszym Bratem.
     Ale nie tylko to dotyczy pojęcia chrześcijanina. Również takie pojęcia, jak miłość Boga, miłość bliźniego, miłość nieprzyjaciół, jak bezinteresowność w każdej prawdziwej miłości, jak przebaczenie, modlitwa, obecność Boża, odpuszczenie grzechów. Z biegiem lat uzyskuje nową głębię, że Eucharystia to nie tylko podniesienie Jezusa sakramentalnego ukrytego pod postaciami Chleba i Wina, ale uczestniczenie w Jego życiu, uobecnionego w tekstach Ewangelii czytanej w pierwszej części Mszy świętej.
     Każdy z nas powinien wykonać tę drogę, chociaż każdy na swój sposób, na innych przesłankach, przemyśleniach, na innych autorytetach, na innych przypowieściach. W każdym razie nie możemy poprzestać na poziomie teologii z czasów przygotowania się do Pierwszej Komunii Świętej. Musimy dokonywać przebudowy naszej teologii zgodnie z rozwojem intelektualnym, jaki się dokonuje na innych obszarach naszego światopoglądu. Powinniśmy wciąż dorastać do pojęcia bycia chrześcijaninem, miłości drugiego człowieka, każdego człowieka, Trzeba mocować się sami ze sobą, żeby to spełnić, zrealizować, mimo wszystkich oporów, jakie w nas powstają.