REFLEKSJE NIEDZIELNE

strona do druku



8 maja 2011
3. NIEDZIELA WIELKANOCNA

Emaus

     Bóg nie rezygnuje z tych, co odchodzą od Niego. Nie rezygnuje z dwóch uczniów Jezusa, którzy uciekają z Jerozolimy do Emaus, przestraszeni tym wszystkim, co się dzieje – męką Jezusa, ale i wiadomością od kobiet, które mówią, że Jezus zmartwychwstał. Spłoszeni dwaj uczniowie, Kleofas z kolegą, zdają sobie z tego sprawę, że wejdzie do akcji armia faryzeuszów i kapłanów. Trudno sobie wyobrazić to, co dziać się będzie w Jerozolimie. Czy pierwszym aktem nie będzie uwięzienie uczniów Jezusa, a może nawet ich zamordowanie? A więc najprostsze jest uciec z Jerozolimy, chociażby do Emaus.
     A Bóg posyła Jezusa, aby im towarzyszył. I faktycznie Jezus im się objawia, tłumaczy im Pisma Święte i to, co w nich napisane jest o Nim.
     Pojawia się pytanie: Dlaczego Bóg nie był łaskawy wobec Judasza? Jeżeli im przebaczył, dlaczego jemu nie? Ależ tak! Mówi Mateusz: „A gdy nastał ranek, wszyscy arcykapłani i starsi ludu powzięli uchwałę przeciw Jezusowi, żeby Go zgładzić. Związawszy Go, zaprowadzili i wydali w ręce namiestnika [Poncjusza] Piłata. Wtedy Judasz, który Go wydał, widząc, że Go skazano, opamiętał się, zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom i starszymi rzekł: „Zgrzeszyłem, wydając krew niewinną”. Lecz oni odparli: "Co nas to obchodzi? To twoja sprawa". Rzuciwszy srebrniki ku przybytkowi, oddalił się”. Tyle Mateusz.
     A Łukasz w Dziejach Apostolskich cytuje świętego Piotra: "Bracia, musiało wypełnić się słowo Pisma, które Duch Święty zapowiedział przez usta Dawida o Judaszu. On to wskazał drogę tym, którzy pojmali Jezusa, bo on zaliczał się do nas i miał udział w naszym posługiwaniu. Za pieniądze, niegodziwie zdobyte, nabył ziemię i spadłszy głową na dół, pękł na pół i wypłynęły wszystkie jego wnętrzności”. A więc, według Łukasza, Judasz uległ wypadkowi.
     Dlaczego Judasz nie wrócił się do apostołów? Może tak zawstydził się tego, co zrobił, że nie był w stanie popatrzyć im w oczy. Pozostał sam. Ale nawrócony.