REFLEKSJE NIEDZIELNE

strona do druku



21 kwietnia 2011
WIELKI CZWARTEK

To czyńcie na moją pamiątkę

     Eucharystia to jest misterium. A misterium można określić słowem: uczestnictwo w tajemnicy.
     Czasem ktoś pyta:
     - A jak spóźniłem się na Mszę, to Msza jest ważna?
     Pytam się:
     - Ile się spóźniłeś?
     - No, jak przychodzę dopiero na „Święty, Święty”.
     - Toś się spóźnił.
     - A jak przychodzę na Ofiarowanie?
     - Toś się spóźnił.
     - A jak przychodzę na „Credo” – „Wierzę w Jednego Boga”?
     - Toś się spóźnił.
     - A od kiedy Msza jest ważna?
     - Ważna jest od samego początku. Od wejścia do kościoła. Od włożenia ręki do kropielnicy i przeżegnania się. A przynajmniej przed Ewangelią.
     Wchodzisz w nowy świat. W tajemniczy świat. Niepojęty świat. My tylko próbujemy choć trochę, choć krok wejść w ten świat, zrozumieć.
     - E, bo każda Msza jest taka sama. To jak można w kółko, przez cały rok chodzić na taką samą Mszę? To nudne.
     - Każda Msza święta jest inna. Bo uczestniczymy w innym wypadku, w innej nauce Jezusa, w innym Jego kazaniu, w innym cudzie, w innej okoliczności.
     Ewangelia niesie ten nowy świat, to zdarzenie Jezusa, to Jego słowo – wypowiedziane na górze, ten Jego cud – uciszenie burzy, rozmnożenie chleba, pobyt w Betanii. Każdy fakt z życia Jezusa jest ważny i ty w nim uczestniczysz. Ty jesteś na górze Objawienia. Ty jesteś przy Jego narodzeniu w Betlejem. Ty jesteś przy rozmnożeniu chleba. Towarzyszy ci ten fakt, to przeżycie przez całą Mszę świętą. I przez cały tydzień, który jest przed tobą– bo mówimy o niedzielnej Mszy świętej. Gdy w ciągu tygodnia wstępujesz do kościoła na chwilę, żeby się pomodlić, to powtarzasz sobie tę Ewangelię, którą usłyszałeś w niedzielę. Chociażby w jednym słowie, w jednym zdaniu, w jednym obrazie. Ale taki Jezus jest ukryty w Najświętszym Sakramencie, jaki ci się objawił w niedzielę.
     I na tym polega wychowanie chrześcijańskie – przez Mszę świętą uczestniczymy w Jego życiu, w Jego mądrości, spokoju, wyrozumiałości, odwadze, miłości - upodabniamy się do Niego.
     Stąd obowiązek uczestniczenia w niedzielnej Mszy świętej. A właściwie to nie jest obowiązek, tylko dar nam podany przez Boga.
     Jezus o tym obowiązku mówi: „To czyńcie na moją pamiątkę”. Co to jest pamiątka człowieka? To nie obraz sztywny, który nosisz w sobie, tylko Jezus w ruchu, w działaniu, w mówieniu, w czynieniu cudów, w dobroci wobec dzieci, wobec tych, którzy byli pogardzani jako grzesznicy, z którymi ludzie się nie kontaktowali, a obcowanie z nimi było zakazane. A On z nimi jadł i pił; i przezywali Go, że jest obżartuchem i pijakiem. A On to robił, żeby ich nawrócić. Żeby się stali ludźmi.
     My się tego uczymy od Niego przez cały rok, chodząc na niedzielne Msze święte. Pogłębiając ten obraz niedzielny przez uczestnictwo we Mszy świętej codziennej – jeżeli ktoś ma czas i może sobie pozwolić na ten luksus.